Liberał czyta, czyli literacka Top-Siódemka 2015 roku

Drukuj

Na pewno w 2015 r. ukazało się kilka książek ważnych dla liberałów czy też ludzi myślących "wolnościowo". Nie chciałbym jednak prezentować wyłącznie tego, co liberałowie powinni byli w 2015 r. przeczytać i zgromadzić w swojej biblioteczce, ale zwrócić uwagę również, jakie ważne wnioski "wolnościowe" mogli wyciągnąć z istotnych lektur, które w minionym roku się ukazały. Stąd właśnie nie dziwcie się, że obok "Pism liberalnych..." Konrada Knocha czy zbioru "Liberalizm polski" zredagowanego przez Ireneusza Krzemińskiego znajdziecie też "Pakt Piłsudski-Lenin" Piotra Zychowicza czy "Masakrę" Krzysztofa Vargi. Lista oczywiście jest subiektywna i nie rości sobie pretensji do uniwersalizmu.

lektury01 (2)

1. Konrad Knoch „Pisma liberalne drugiego obiegu w Polsce w latach 1979-1990″

Instytut Pamięci Narodowej, Warszawa 2005, ss. 438

Książka, na którą czekałem od lat! Wspaniała monografia prezentująca liberalne środowiska opozycyjne działające w PRL-u od 1979 r. aż do demontażu komunizmu w Polsce. Co ciekawe, środowiska te scharakteryzowane zostały przez pryzmat czasopism wydawanych przez liberałów w drugim obiegu (co mnie jako publicystę „Liberte!” kontynuującego te tradycje niesamowicie interesuje). Takiego monograficznego wydawnictwa jeszcze w Polsce nie było. Przeczytamy tutaj o „Merkuryuszu Krakowskim i Światowym”, „Niepodległości”, „Przeglądzie Politycznym”, „Stańczyku”, „Trzynastce”, „Kursie” czy „CDN-Koliber”. Przy okazji można dowiedzieć się o poglądach tych pism na historię PRL-u, stosunki z kościołami oraz podejście do religii, jak oceniano polskie społeczeństwo a także na niezwykle ważkie kwestie geopolityczne. Chyba to ostatnie zagadnienie wciągnęło mnie najbardziej podczas lektury, a i przyznać trzeba, że chyba nigdzie na ten temat jeszcze nic nie czytałem. Co ważne, ta monografia jest ogromnym wkładem w znajomość dziejów m.in. Organizacji Liberalnych Demokratów, Liberalno-Demokratycznej Partii „Niepodległość” czy asumptem do oceny działalności Mirosława Dzielskiego. Jest to lektura obowiązkowa dla każdego polskiego liberała!

2. Ireneusz Krzemiński (red.) „Liberalizm polski”

Wydawnictwo Akademickie SEDNO, Warszawa 2015, ss. 580

Ten ogromny zbiór artykułów poświęconych polskiemu liberalizmowi może i przytłacza swoją objętością, kiedy weźmiemy go do ręki, jednak już sama analiza spisu treści poskutkuje na pewno zadowoleniem i ogromną satysfakcją. Otóż zbiór ten zawiera najważniejsze artykuły, wywiady i dokumenty poświęcone liberalizmowi, jakie powstały po 1989 r. i miały wpływ na polską debatę publiczną na temat wolności i liberalizmu właśnie. Mowa tutaj m.in. o demokracji, polskim społeczeństwie, kapitalizmie, ale nieustannie powraca też dyskusja liberałów o sobie samych (te fragmenty oczywiście dla mnie były najciekawsze). Znajdziemy tutaj teksty takich tuzów polskiego liberalizmu, jak Donald Tusk, Jan Krzysztof Bielecki, Janusz Lewandowski czy Marcin Król, ale również Pawła Śpiewaka, Jana Hartmana, Andrzeja Szahaja, Miłowita Kunińskiego, Janusza A. Majcherka, Jerzego Szackiego czy Witolda Gadomskiego. Muszę przyznać (z ogromną skromnością), że nawet ja nie czytałem wcześniej wielu z tych tekstów. No, ale najsmaczniejsze kąski znajdziemy na samym końcu, czyli m.in. „Tezy sobieszewskie. Liberałowie wobec rzeczywistości”, „Program cetniewski. Polska: ku demokratycznemu kapitalizmowi” czy „Tezy dla Kongresu Liberalno-Demokratycznego” – jeszcze dziś warto wracać do tych dokumentów!

3. Olga Tokarczuk „Księgi Jakubowe”

Wydawnictwo Literackie, Warszawa 2015, ss. 912

Kolejna z moich typów, która przytłacza swoją objętością, ale w tym przypadku również nie musicie się niczego obawiać: ta książka porwie Was w cudowną podróż po wschodnich kresach Rzeczypospolitej w XVIII wieku, wciągniecie się w realia pogranicza polsko-ukraińsko-tatarsko-tureckiego, środowiska katolicko-prawosławno-judaistyczno-islamskiego, po prostu bez reszty oddacie się tej niesamowitej przygodzie. Muszę przyznać z całą odpowiedzialnością: dawno nie czytałem niczego, co o losach Rzeczypospolitej Obojga Narodów opowiadałoby z taką pasją, drobiazgowością i zarazem sympatią. A dlaczego to tak ważna książka dla liberała? Jest to przede wszystkim książka o polskiej różnorodności i tolerancji, jaka panowała w czasach Pierwszej Rzeczypospolitej, a przecież cnota tolerancji jest jednym z fundamentów liberalnego społeczeństwa. Tokarczuk pokazuje nam jednak nie tylko blaski, ale również cienie takiej różnorodności, co szczególnie ważne wydaje się w trakcie – czasami bezmyślnej i emocjonalnej – debaty na temat problemu migrantów we współczesnej Europie. Co ciekawe, wczytując się w „Księgi Jakubowe” czujemy już, że zbliżają się nowe czasy: racjonalizm, oświecenie, rozwój nauki, nowe myślenie o człowieku… W Europie zachodniej już to wszystko się dzieje, a w Rzeczypospolitej Obojga Narodów w niektórych ludzkich głowach idee te zaczynają rozkwitać. Gwarantuję Wam, że Literacka Nagroda Nike 2015 jest jak najbardziej zasłużona.

4. Andrzej Zybertowicz, Maciej Gurtowski, Radosław Sojak „Państwo Platformy. Bilans zamknięcia”

Fronda, Warszawa 2015, ss. 256

Zachęcam, aby w przypadku tej lektury kompletnie nie sugerować się negatywnie politycznymi związkami pierwszego z autorów tej książki (skądinąd przecież doskonałego socjologa) ani tym bardziej ideowym zakorzenieniem wydawnictwa, w którym została opublikowana (zresztą Fronda wydaje dziś mnóstwo ciekawych rzeczy). Radzę również, aby nie omijać rozdziału dotyczącego metodologii, bo właściwie tylko w jego oparciu jesteśmy w stanie dyskutować o wiarygodności tego raportu. „Państwo Platformy” powinien przeczytać każdy, kto w 2007 i 2011 roku zaufał Platformie ze względu na jej liberalne zakorzenienie oraz program. Autorzy analizują działania rządów Donalda Tuska i Ewy Kopacz (i tutaj ważna jest metodologia, bo autorzy korzystają wyłącznie ze źródeł życzliwych rządom PO) pod kątem kilku zagadnień: hasło „zielonej wyspy”, bieda i nierówności w Polsce, wykorzystanie funduszy unijnych (chyba to jest fragment w największym stopniu burzący rozpowszechnione propagandowe hasła poprzedniej ekipy rządzącej), stan polskiej rzeczywistości prawnej, innowacyjność, transport i infrastruktura (nie będziecie dumni z Polski!), służba zdrowia i demografia. Wszystkie dane liczbowe, jakie prezentują autorzy, były już publikowane w różnych polskich mediach, ale ich zebranie w jednym miejscu niewątpliwie buduje pewien obraz (dość negatywny) skuteczności rządów PO w latach 2007-2015. Może właśnie to jest odpowiedź na porażkę Platformy w 2015 a nie opowieści o „zmęczeniu materiału”, „znudzeniu ekipą” czy też „słabej kampanii”?

5. Michel Houellebecq „Uległość”

przeł. Beata Geppert, Wydawnictwo W.A.B., Warszawa 2015, ss. 288

Tę książkę umieszczam tutaj nie tylko dlatego, że wprost uwielbiam Houellebecqa (i bynajmniej nie za jego mizoginizm!), ale dlatego że jest to niewątpliwie książka o zmieniającej się Europie. Nie chodzi o to, żeby straszyć ludzi zalewem muzułmańskich migrantów, bo przecież nie wszyscy migranci z krajów islamu są terrorystami, ale o to, żeby pokazać, że współczesna Europa jest w stanie gigantycznej zmiany. Świat, w którym zachodni Europejczycy żyli 40 czy nawet 25 lat temu, już nie istnieje, a ten świat, w którym będziemy żyli za 25 czy 40 lat dopiero się tworzy. Zmiany te mogą rodzić różnego rodzaju reakcje, przede wszystkim opór, nieufność i niezadowolenie (przykład sukcesu Frontu Narodowego we Francji powinien wydawać się całkiem wymowny), a europejscy przywódcy powinni stanąć na wysokości zadania. Także liberałowie europejscy powinni zacząć poważnie myśleć o Europie jutra, a niestety żadna z wielkich frakcji europejskich jak dotychczas nie zaproponowała żadnej strategii rozwoju Unii Europejskiej. Europa stała się więźniem doraźnych działań, reaguje przede wszystkim na bieżącą sytuację, a i tak reakcje te zazwyczaj są spóźnione. Ubolewam nad tym, że „Uległość” nie wywołała w Polsce żadnej dyskusji publicznej, tak jak to się działo we Francji, Niemczech czy Wielkiej Brytanii (choć z oczywistych względów wiele z tych problemów Polski jeszcze może nie dotyczyć).

6. Krzysztof Varga „Masakra”

Wielka Litera, Warszawa 2015, ss. 543

Również w tym przypadku nie moja ogromna sympatia do książek Krzysztofa Vargi zadecydowała, że „Masakrę” umieściłem na swojej liście. Większy wpływ miało chyba moje naukowe zainteresowanie indywidualizmem, które rozbudziła we mnie Magdalena Środa swoją książką „Indywidualizm i jego krytycy”, a rozgrzała emocjonalnie Ayn Rand swoim „Atlasem zbuntowanym” i „Źródłem”. Otóż „Masakra” jest książką o współczesnym człowieku – może niekoniecznie o typowym Polaku, bo typowy Polak raczej nie jest emerytowanym gwiazdorem rockowego zespołu – i jego zagubieniu w świecie. Jest ona taką swoistą diagnozą, z której liberałowie powinni wyciągnąć wnioski, kiedy planować będą reformowanie państwa. Współczesny człowiek jest zagubiony i strasznie samotny, jego nieumiejętność poradzenia sobie z „płynną rzeczywistością” i strach, jakim napełniają go wizje „społeczeństwa ryzyka”, mogą go totalnie sparaliżować. Liberałowie powinni wypracować coś więcej niż skupiony na hasłach indywidualizmu model postrzegania współczesnego społeczeństwa. Wolność jest najważniejszą z wartości, ale także ona musi być spożytkowana przez człowieka w sposób umiejętny, racjonalny i chyba jednak celowościowy.

7. Piotr Zychowicz „Pakt Piłsudski-Lenin”

Wydawnictwo Rebis, Poznań 2015, ss. 450

Książka Piotra Zychowicza może być dla Was na tej liście największym zaskoczeniem. Jednak nic bardziej mylnego! Umieściłem ją na tej mojej Top-Siódemce za to, że – jak w każdej swojej kolejnej książce – Zychowicz wykazuje się ogromną wolnością myślenia i interpretowania historii. Nie ulega stereotypom, nie jest niewolnikiem poprawności politycznej, nie obawia się krytyki wybitnych postaci we współczesnych badaniach historycznych. W swojej ostatniej książce Zychowicz pokazuje, jak bardzo mogły się zmienić losy Polski i Europy, gdyby w 1920 r. Józef Piłsudski nie odrzucił możliwości porozumienia z rosyjskimi „białymi” generałami Denikinem i Wranglem oraz gdyby zrezygnował z podpisania w 1921 r. traktatu ryskiego z bolszewikami. Piłsudski ocenił Rosję carską jako większe zagrożenie dla Polski niż Rosja sowiecka – jakie były tego skutki, wszyscy dobrze wiemy! Esej historyczny i swoiste political fiction w jednym – to na pewno świetny pomysł na przemyślenie alternatywnej wizji historii. Ale ta książka pokazuje również, jak bardzo poszczególne decyzje elit politycznych wpływać mogą na zmianę losów państw i całych kontynentów, dlatego tak ważnym jest, kogo wybieramy na prezydenta oraz kto zostaje premierem czy ministrem spraw zagranicznych. Na pewno nie pożałujecie czasu, jaki spędzicie nad najnowszą książką Zychowicza.

 

Czytaj również